Modernizacja kompresorowni i moje 3 grosze – mobilne usługi spawalnicze

Czy spawam z dojazdem? Owszem, zwłaszcza gdy gabaryty maszyny lub stały montaż wykluczają transport do warsztatu. Zobacz, jak wyglądała modernizacja kompresorowni na Słowacji, gdzie mimo nagłej zmiany planów klienta i konieczności wpięcia w kolano rury, inżynierskie przygotowanie pozwoliło sprawnie dokończyć montaż metodą TIG.

Słowem wstępu, odpowiadając na często zadawane pytanie: czy wykonuję usługi z dojazdem do klienta? Owszem, wykonuję.

Kiedy? Wtedy, gdy jest to konieczne ze względu na gabaryt przedmiotu lub jego stałe zamocowanie. Przykładowo: transport maszyny budowlanej byłby zbyt czasochłonny i nieekonomiczny, brama jest już zamontowana, albo – jak w tym przypadku – trzeba zmodernizować rurociąg w kompleksie przemysłowym.

Przykład realizacji – Modernizacja kompresorowni Modyfikowałem instalację pneumatyczną zasilającą centrum przemysłowe na Słowacji. Montaż nowych kompresorów śrubowych wymagał wykonania nowego przyłącza.

Praca polegała na:

  • „Wpięciu się” kolanem DN150 w rurę DN200.
  • Przyspawaniu kryzy.
  • Zaślepieniu starej, niepotrzebnej już odnogi.

Wyzwania i zmiany planów Mobilne usługi przy modernizacjach to zawsze wyzwania. Tutaj lokalizacja i pośpiech nie pozwoliły na wcześniejsze oględziny.

Pierwotna koncepcja, którą dostałem od klienta, zakładała wpięcie do głównej żyły na jej prostym odcinku. Żeby na miejscu poszło jak najszybciej, zaprojektowałem i wykonałem pod to specjalną przystawkę.

Jednak na kilka dni przed realizacją plany się zmieniły. Przyłącze musiałem wykonać na kolanie. Przystawka się nie przydała, a praca wymagała po prostu więcej czasu na ręczne dopasowanie, ale nie był to żaden problem.

Technologia i efekty Dla maksymalnej szczelności wybrałem proces TIG. Spawałem na szczelinę, kładąc dwa ściegi. Prace przebiegły pomyślnie, a poniżej wrzucam efekty.